Idzie mróz. Czas schować konewkę... zanim będzie za późno!
Listopad potrafi zaskoczyć. Jeden cieplejszy dzień kusi, żeby jeszcze pogrzebać w ziemi, a następnego ranka wita nas solidny szron. Choć sezon powoli dobiega końca i pewnie myślisz już o odpoczynku, jest jedna rzecz, którą musisz zrobić w ten weekend. Przynieś swoją konewkę do domu.Serio, zostawienie jej na zewnątrz to najprostszy sposób, żeby wiosną trzeba było kupować nową.Dlaczego? Fizyka jest nieubłagana. Woda, która zostanie na dnie albo w zakamarkach, podczas zamarzania zwiększa swoją objętość. Ta siła bez problemu rozsadzi plastik, rozszczelni spawy w pięknej metalowej konewce albo bezpowrotnie zniszczy dno. Wystarczy pięć minut, żeby zaoszczędzić sobie nerwów i wydatków na wiosnę.Oto krótka instrukcja, jak przygotować konewkę do zimowego snu.
Krok 1: Ściągnij sitko
Zostawienie rozety na wylocie konewki przez całą zimę to klasyczny błąd. Wilgoć i niska temperatura sprawią, że oba elementy dosłownie „zapieczą się” ze sobą. Wiosną będziesz siłować się z plastikiem albo metalem, co często kończy się po prostu pęknięciem szyjki.Zdejmij sitko już teraz. Weź starą szczoteczkę do zębów, przeczyść zatkane otworki z osadu i ziemi, a potem odłóż je w suche miejsce. Najlepiej tam, gdzie na pewno znajdziesz je w marcu.
Krok 2: Mycie i suszenie (kluczowy moment)
Zanim schowasz konewkę, wymyj z niej całoroczny brud. Resztki ziemi, muł czy rozwijające się na dnie glony tylko czekają, żeby przez zimę wgryźć się w materiał i przyspieszyć korozję.Wlej do środka trochę ciepłej wody z płynem do naczyń. Przejedź miękką gąbką szwy i wnętrze wylotu – tam syfu zbiera się najwięcej. Na koniec najważniejsze: wylej wszystko, mocno wstrząśnij i postaw konewkę do góry dnem na starym ręczniku. Niech postoi tak z godzinę. Przed schowaniem wnętrze musi być idealnie suche.
Krok 3: Bezpieczna kryjówka
Najlepsze miejsce to takie, gdzie temperatura nie spada poniżej zera. Garaż, piwnica czy ogrzewany schowek narzędziowy będą idealne.A co, jeśli nie masz miejsca i konewka musi przezimować „pod chmurką”? Też da się to zrobić, ale z głową. Po pierwsze, upewnij się, że w środku nie ma ani kropli wody. Po drugie, postaw ją dnem do góry i koniecznie wsuń pod jakieś zadaszenie. Chodzi o to, żeby do środka nie napadał deszcz ani śnieg, bo wtedy cała robota pójdzie na marne.
Angielskie przysłowie mówi, że dobre narzędzia ogrodnicze są jak najlepsi przyjaciele – trudno ich znaleźć, ale zostają z nami na całe życie. Dbajmy o nich, a odwdzięczą się pięknym ogrodem w przyszłym sezonie.
Koniecznie obejrzyj nasz konewki!